3 grudnia ub.r. sędzia Tomasz Dyko nadzorował dwie licytacje nieruchomości przeprowadzone przez komornika sądowego Alberta Tomasiewicza.

Więcej:

„Nie wystąpiły przyczyny uniemożliwiające przeprowadzenie licytacji nieruchomości”. Komornik Albert Tomasiewicz w akcji

Licytacje zostały przeprowadzone pomimo nieprawomocności opisu i oszacowania nieruchomości. Zgodnie z prawem (art. 952 Kodeksu postępowania cywilnego), nieruchomość ulega sprzedaży przez licytację publiczną. Termin licytacji nie może być wyznaczony wcześniej niż po upływie dwóch tygodni po uprawomocnieniu się opisu i oszacowania ani też przed uprawomocnieniem się wyroku, na podstawie którego wszczęto egzekucję.  

Pismem z 24 listopada czytelnik poinformował radziejowski sąd, iż opis i oszacowanie nieruchomości nie jest prawomocny. Wniósł o zniesienie terminu licytacji. Do licytacji jednak doszło.

Jak ustaliła redakcja, dwoma postanowieniami z 25 lutego br. radziejowski sąd odmówił udzielenia przybicia prawa własności na rzecz licytanta, który wygrał przetarg. Postanowienia wydał sędzia Tomasz Dyko, który wcześniej nadzorował obie licytacje i przed licytacjami otrzymał wnioski o zniesienie terminu licytacji ze względu na nieprawomocność opisu i oszacowania.   

W uzasadnieniu postanowień z 25 lutego czytamy: „analiza akt nadzoru nad egzekucją z nieruchomości objętej księgą wieczystą (…) oraz skarg wniesionych w toku egzekucji z nieruchomości wskazuje, iż przed licytacją nie została rozpoznana skarga na opis i oszacowanie”.

Jako podstawę, sędzia Dyko wskazał art. 991 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego: Sąd odmówi przybicia z powodu naruszenia przepisów postępowania w toku licytacji, jeżeli uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik przetargu.

W postanowieniach mamy jednak przedstawione trochę inne brzmienie tego artykułu: Sąd odmówi przybicia z powodu naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik przetargu.

————————–

Artykuł 991 § 1 kpc odnosi się do przebiegu licytacji, a nie całego postępowania egzekucyjnego.

Takie są interpretacje prawne tego artykułu. Jako przykłady naruszenia przepisów podczas licytacji, w literaturze wymienia się:

– rozpoczęcie licytacji przed wyznaczonym terminem lub z dużym opóźnieniem,

– niedopuszczenie do licytacji osoby, która może uczestniczyć w przetargu,

– niezłożenie rękojmi przez licytanta, który wygrał przetarg,

– bezprawne usunięcie z licytacji osób uprawnionych do udziału w licytacji,

– złe postąpienie,

– licytowanie nieruchomości w kolejności innej, niż wskazał dłużnik,

– kontynuowanie licytacji, mimo uzyskania ze sprzedaży części nieruchomości ceny wystarczającej na zaspokojenie wierzycieli.

Powstaje zasadne pytanie: Czy pod ten artykuł można podciągnąć brak prawomocności opisu i oszacowania nieruchomości, czyli zdarzenie sprzed licytacji?

Może właściwe byłoby uchylenie licytacji w trybie nadzoru sądu nad pracą komornika – art. 759 § 2 kpc? (sąd wydaje z urzędu komornikowi zarządzenia zmierzające do zapewnienia należytego wykonania egzekucji oraz usuwa spostrzeżone uchybienia. Ocena prawna wyrażona przez sąd w ramach wydanych zarządzeń jest wiążąca dla komornika).

Postaramy się znaleźć odpowiedź na te pytania oraz na to, czy podanie trochę innej treści artykułu 991 § 1 kpc to pomyłka pisarska sądu, czy celowy zabieg.

Jan Wels

Ludwika Stas

foto: Pixabay

________________________

Aktualizacja: 26 marca

Artykuł powiązany:

__________________

Artykuł podobny:

– Wg sędziego Tomasza Dyko: „biegły sądowy w sposób dogłębny i dokładny przeanalizował rynek nieruchomości”

 

Udostępnij