W zeszłym roku w serii artykułów „Żyrardowski układ zamknięty?” przedstawiliśmy sprawę skandalicznej wyceny nieruchomości oraz „działania” organów ścigania w sprawie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Artykuły:
– Żyrardowski układ zamknięty? Część I – zawiadomienie
– Żyrardowski układ zamknięty? Część II – „dochodzenie”
– Żyrardowski układ zamknięty? Część IV – jak odwrócić kota ogonem – przepis made in Żyrardów
– Żyrardowski układ zamknięty? Część V – biedny kot, ile razy bowiem można go odwracać ogonem
– Żyrardowski układ zamknięty? Część VI – nowe, szokujące fakty
Nie minął rok, a mamy kolejny „rodzynek”. Tym razem jest to wycena nieruchomości o pow. ponad 1 ha, podzielonej na 5 działek budowlanych z wewnętrzną drogą dojazdową (oznaczoną symbolem xxx/8).
Autorem operatu szacunkowego sporządzonego 1 marca tego roku jest Konrad Furmańczyk ze Skierniewic – biegły sądowy przy Sądzie Okręgowym w Płocku (uprawnienia zawodowe nr 4336).
Biegły wykonał wycenę na zlecenie komornika sądowego Michała Dobrzyńskiego z Żyrardowa.
Czytelniczka nie była powiadomiona o terminie oględzin nieruchomości (podobno czynność ta miała miejsce 15 stycznia br.).
O operacie dowiedziała się… z postanowienia komornika o przyznaniu biegłemu wynagrodzenia w wys. 4.200 zł. Oczywiście zażądała wydania ksera operatu przeczuwając, że niepowiadomienie jej o terminie oględzin może oznaczać, że z wyceną może być coś nie tak.
Złożyła skargę na przyznanie wynagrodzenia biegłemu zarzucając, iż postanowienie komornika w tej mierze jest przedwczesne, gdyż nie zna nawet „dzieła rzeczoznawcy Konrada Furmańczyka”.
Pismem z 8 kwietnia zapytała Furmańczyka:
– Kiedy był termin oględzin nieruchomości?
– Dlaczego nie zostałam powiadomiona o terminie oględzin?
– Czy dysponuje Pan wszystkimi aktualnymi informacjami o tej nieruchomości?
Do dzisiaj biegły nie odpowiedział na te pytania.
Ksero operatu czytelniczka uzyskała dopiero kilka dni temu. By otrzymać operat, stoczyła prawdziwy bój, łącznie z napisaniem kilku skarg do prezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie.
Tymczasem żyrardowski sąd…
Postanowieniem z 16 lipca br. referendarz sądowy Paweł Brudzyński oddalił skargę czytelniczki uznając, że wynagrodzenie biegłemu się należy.
Z kolei postanowieniem z 18 września sędzia Ilona Mikucka oddaliła skargę czytelniczki na orzeczenie referendarza.
– Sąd stoi na stanowisku, że ustalone wynagrodzenie odpowiada nakładowi pracy biegłego, jak i jego kwalifikacjom – czytamy w postanowieniu podpisanym przez Mikucką.
Absurdalna wycena
W operacie szacunkowym biegły Furmańczyk drogę dojazdową xxx/8 wycenił jako… działkę budowlaną. Uznał tym samym, że przyległe do niej pozostałe działki, na dzień wyceny nie mają dostępu do drogi publicznej. A skoro nie mają, to są mniejszej wartości.
Co prawda w głowie Furmańczyka zaświtała myśl, że niewielka – 6 m – szerokość działki xxx/8 może świadczyć, iż „w zamyśle właścicielki nieruchomości może ona stanowić dojazd lub polepszenie dojazdu do pozostałych działek”, jednak wyraźnie myśl ta nie uzyskała u niego aprobaty.
A szkoda, bo wystarczyło sprawdzić prawomocną decyzję wójta gminy Puszcza Mariańska z 5 czerwca 2024r. zatwierdzającą podział nieruchomości. Wytłuszczonym drukiem wójt napisał: Działka xxx/8 stanowić będzie drogę wewnętrzną.
Czytelniczka złoży w sądzie wniosek o wznowienie sprawy wynagrodzenia dla biegłego Furmańczyka.
Wniesie także o wystąpienie przez Sąd do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych o ocenę operatu szacunkowego. Wniosek w ramach nadzoru sądu nad pracą komornika.
Sprawie będziemy się przyglądać.
cdn.
Jan Wels
Ludwika Stas
foto: Pixabay
