Nakazem zapłaty z 26 stycznia 2026r. w postępowaniu upominawczym, Sąd Rejonowy w Żyrardowie nakazał Bankowi Spółdzielczemu w Mszczonowie zapłatę na rzecz byłego klienta banku (pana Jacka) 150 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz zwrot kosztów procesu.
Bank złożył sprzeciw od nakazu zapłaty. Zarządzeniem z 19 lutego żyrardowski sąd wezwał pełnomocnika pozwanego banku, adwokata Jarosława Kamińskiego – do złożenia pełnomocnictwa do działania w imieniu banku, pod rygorem odrzucenia sprzeciwu.
Więcej:
– Nakaz zapłaty wobec Banku Spółdzielczego w Mszczonowie
Ogólny zarys sprawy
Przed Sądem Rejonowym w Płocku zawisła w 2022r. sprawa z powództwa pana Jacka, który wniósł pozew o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Sąd miał rozstrzygnąć, czy do zawarcia umowy rachunku bankowego doszło, czy nie.
Na początku pierwszej rozprawy, Kamiński poinformował sąd, że bank widzi możliwość ugodowego zakończenia sprawy. Druga strona zgodziła się na krótką przerwę celem poczynienia ustaleń. Na korytarzu sądowym strony ustaliły, że spotkają się na neutralnym gruncie w celu wypracowania ewentualnego porozumienia. Na miejsce spotkania wybrano Spałę.
Sąd rozprawę odroczył.
Wyjaśnienie. W sprawie cywilnej w Płocku, powodem był pan Jacek, a pozwanym bank.
Ustaleniem dokładnego miejsca spotkania miał zająć się pan Jacek. Ostatecznie wybór padł na salę konferencyjną Hotelu Mościcki (w dniu 10 stycznia 2023r. o godz. 10:00). Dokładny termin spotkania pan Jacek ustalił z bankiem, jako osoba prywatna zapłacił za wynajem sali 300 zł, na co otrzymał paragon.
Do banku napisał, że ma nadzieję, że „połowa tej kwoty zostanie mu zwrócona”. 30 grudnia prezes BS Małgorzata Wojtczak mailowo zapewniła go, że może być o to spokojny: „Proszę, żeby Pan zabrał ten paragon na spotkanie, to zwrócimy Panu pieniążki w całości” – napisała.
Dotarliśmy do sprzeciwu banku, w którym jego pełnomocnik przedstawił zarzuty do nakazu zapłaty.
Poniżej przedstawiamy zarzuty oraz fakty w sprawie. Kamiński otrzyma możliwość ustosunkowania się do treści artykułu.
Zarzuty pełnomocnika banku (pisownia oryginalna):
1. Bank nie otrzymał paragonu zawierającego NIP pana Jacka.
2. Do spotkania (red: w Spale) nie doszło albowiem jakiekolwiek prowadzone z Powodem rozmowy (chociażby w Sądzie Rejonowym w Płocku) nie przynosiły żadnego rezultatu.
3. Rozliczenie zaś zgodnie z ustaleniami miało nastąpić w dniu spotkania. Wówczas miała zostać dokonana opłata za najem. Powód miał zapłacić swoją część. Pozwany swoją.
4. Powód nie ustalał z Pozwanym warunków najmu a opłaty dokonał samowolnie.
5. Powód następnie zaczął kierować bezpodstawne wezwania do zapłaty dla Pozwanego. Pozwany nie uznawał wezwań i nie przyjmował pod jego adresem korespondencji od Powoda.
Fakty:
Zgodnie z ustaleniami poczynionymi w przerwie rozprawy w Płocku, pan Jacek przystąpił do wybrania miejsca spotkania. Zaproponował restaurację Hotelu Prezydent w Spale, o godz. 12:00 – 10 stycznia.
Propozycję przedstawił mailowo Kamińskiemu 20 grudnia 2022r.
21 grudnia Kamiński odpisał: „Jeśli chodzi o podany przez Pana termin 10 stycznia – to datę możemy zaakceptować. Natomiast ja niestety nie mogę o godzinie 12 z uwagi na czynności sądowe. Jeśli możliwe to zróbmy godzinę 10”.
Niestety restauracja w Hotelu Prezydent była wówczas czynna dopiero od godziny 12:00, dlatego pan Jacek znalazł nowe miejsce (sala konferencyjna Hotelu Mościcki). Tutaj spotkanie było możliwe o godz. 10:00.
Dysponujemy korespondencją mailową między hotelem a panem Jackiem. Za wynajem sali hotel podał cenę 300 zł. Pan Jacek taką kwotę zapłacił przelewem (27 grudnia), wpisując jako wpłacającego siebie (osoba fizyczna) oraz bank. Przelew tytułem: Wynajem sali konferencyjnej 10.01.2023r.
29 grudnia hotel poinformował pana Jacka, że dzisiaj musi wystawić paragon lub fakturę (możemy wystawić paragon, jak nie potrzebuje pan faktur).
Pan Jacek niezwłocznie poinformował, że prosi tylko o paragon, co zgodne jest z tym, że zapłacił jako osoba fizyczna, a nie w ramach prowadzonej działalności.
I taka kompletna korespondencja z hotelem, 29 grudnia została przesłana do banku.
Jak już napisaliśmy, 30 grudnia o godz. 9:37 prezes banku Wojtczak zapewniła go, że odda nie tylko część, ale całość kwoty.
Bank zaakceptował więc wszystkie ustalenia poczynione przez pana Jacka.
Do spotkania jednak nie doszło – odwołał je bank (to będzie tematem osobnego artykułu).
Warto tutaj zwrócić uwagę, że w zarzutach Kamińskiego do nakazu zapłaty jest mowa o tym, że do spotkania nie doszło, bo „rozmowy z powodem nie przynosiły żadnego rezultatu”.
Natomiast w 2023r. jako powód podano „wcześniej nieprzewidziane obowiązki służbowe” przedstawicieli banku oraz „Pana Mecenasa z Kancelarii obsługującej Bank”.
Pismem z 7 lutego 2023r. pan Jacek wezwał bank do zwrotu 50% wniesionej opłaty, tj. 150 zł. Bank to wezwanie otrzymał 10 lutego o godz. 9:44. Nie odpowiedział na nie.
Do pozwu o zapłatę 150 zł przez powoda został dołączony nie tylko paragon, ale także ksero dowodu zapłaty 300 zł.
Ocenie czytelników pozostawiamy, jak podniesione przez Kamińskiego zarzuty mają się do faktów.
Pytanie retoryczne:
Skoro, jak napisał Kamiński w sprzeciwie, bank nie przyjmował korespondencji od pana Jacka, to skąd wiedział, że w liście poleconym jest „bezpodstawne wezwanie do zapłaty”?
Jan Wels
Pola Neis
foto: Pixabay
__________________
Aktualizacja: 16 marca
Kamiński miał możliwość ustosunkowania się do treści artykułu (do 13 marca). Nie skorzystał jednak z tej możliwości, co bardzo dziwi w kontekście wykonywania przez niego zawodu zaufania publicznego.
cdn.
______________
Przeczytaj także:
