Pan Damian przez wiele lat walczył o uczciwą wycenę swojej nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym. W skardze na opis i oszacowanie nieruchomości zarzucił, że nieruchomość jest źle wyceniona (jej wartość jest drastycznie zaniżona).
Złożył wniosek, aby sąd zlecił ocenę prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych (art. 157.1 Ustawy o gospodarce nieruchomościami).
Sąd ten wniosek zlekceważył, a skargę oddalił. Następnie czytelnik składał wnioski o sporządzenie dodatkowego opisu i oszacowania nieruchomości. Do wniosków dołączał aktualne dane z Rejestru cen i wartości nieruchomości (dane sporządzane na podstawie aktów notarialnych).
Wszystkie jego wnioski komornik i sąd oddalili.
Po czterech latach od opisu i oszacowania, komornik wystawił nieruchomość na sprzedaż. Pan Damian powiadomił prokuraturę, że mogło dojść do przestępstwa polegającego na działaniu na szkodę jego prywatnego interesu.
Postanowieniem z 29 czerwca 2024r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście umorzyła postępowanie. Prokuratura uznała, że czytelnik składając liczne skargi i wnioski doprowadził do sytuacji, że komornik musiał zlicytować nieruchomość, chociaż wycena była sprzed 4 lat.
W postanowieniu nie ma nic o tym, że czytelnik złożył wniosek o ocenę operatu, że wszystkie złożone wnioski o dodatkowy opis i oszacowanie były poparte dowodami.
Czytelnik zaskarżył to postanowienie.
Przytoczył następujące fakty, których wg niego, prokurator zupełnie nie wziął pod uwagę:
– opisy i oszacowania nieruchomości były z bardzo zaniżoną wartością, dlatego
– zaraz składałem wniosek o ocenę operatu szacunkowego przez organizację rzeczoznawców majątkowych
– ani jeden mój wniosek nie został uwzględniony. Gdyby był uwzględniony, to sprawa po dwóch miesiącach byłaby jasna: operat zły lub dobry. Dalszych moich działań by nie było. W takim wypadku to sąd i komornik ponoszą wyłączną odpowiedzialność, że postępowanie tyle trwa
– by walczyć o uczciwą wycenę, musiałem składać wnioski o dodatkowy opis i oszacowanie nieruchomości. Do wniosków dołączałem dane z aktów notarialnych (dane udostępniane przez Gminę)
Postanowieniem z 12 marca 2025r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy oddalił to zażalenie. I znów – ani słowa o złej wycenie oraz działaniach podejmowanych przez czytelnika mających na celu doprowadzenie do rzetelnej i aktualnej wyceny.
Sąd posunął się nawet dalej. Stwierdził, że gdyby komornik nie podjął decyzji o licytacji, to pan Damian poprzez składanie skarg w istocie mógłby skutecznie opóźniać egzekucję na czas niekreślony.
Czytelnik czuje się oszukany przez wymiar sprawiedliwości. Uważa, że fikcją jest nadzór sądu nad pracą komornika. Fikcją są także jego prawa do rzetelnej wyceny.
Prosi redakcję o pomoc.
K. Czartoryski
Ludwika Sats
foto: Pixabay
