Receptura pochodzi z artykułu, jaki ukazał się na łamach gazety Życie Skierniewic 4 sierpnia 1994r.

 

Powszechną dolegliwością są choroby przeziębieniowe u dorosłych i dzieci. Kiedy choroba dopiero rozwija się, najłatwiej jest ją przerwać. W tym celu warto spróbować naturalnego leczenia. Antybiotykoterapia jest wskazana w sytuacji poważnego rozwoju choroby. Nawet w takiej postaci ziołolecznictwo jest znakomitym środkiem wspomagającym szybszy powrót do zdrowia.

Kiedy zaczynają się pierwsze objawy „nie ma sensu strzelać do wróbla z armaty” i podawać antybiotyki lub sulfonamidy.

    Weźmy małą cebulę, dwa ząbki czosnku i łyżkę miodu. Poddusić to wszystko na małym ogniu i podawać choremu wielokrotnie jako syropek dając do picia gorący napar z kwiatu czarnego bzu lub lipy.

Koniecznie trzeba chorego dobrze wysmarować przypieczoną cebulą. Bierzemy 1/2 średniej cebuli i przypiekamy ją kładąc przecięciem na blasze, kiedy miejsce przylegania do blachy będzie dobrze przypieczone, ostudzoną cebulą zaczynamy smarowanie, zaczynając od stóp w górę – nogi, kolana, uda, kręgosłup, szyję, czoło i piersi.

Kilka takich zabiegów winno spowodować wyleczenie.

O ile taniej, i bez skutków ubocznych.

 

Przedruk całego artykułu: Skierniewicki zielarz Jan Filipek. Pomagał skutecznie chorym, przez system był gnębiony

foto: Pixabay

logo Centralna Turystyczna Agencja Informacyjna

https://polaneis.pl/centralna-turystyczna-agencja-informacyjna

 

Udostępnij